sobota, 23 czerwca 2012

Dzień ojca

Z okazji dzisiejszego święta z braku pomysłu namalowałam tacie farbkami akrylowymi na koszulce jednego gostka. Tata bardzo zadowolony, więc i ja się cieszę:) Z braku czasu post na tym zakończę i wrzucam jeszcze wizualizację tatowego prezentu:)


I z bliska:


Miłego wieczorku!

PS. Dziś mi nic nie wychodzi (rozwalone wiaderko od mopa, wywalone korki przez wykręcanie spalonej żarówki) więc cieszę się że mi jako tako ten gostek wyszedł:)

6 komentarzy: